A tak w ogóle to mamy dziś czwartą rocznicę ślubu😉 Szczęśliwie nam się żyje, nie powiem, pomijając obiektywne, hmm, niedogodności.

Już od dawna miałam zamysł żeby napisać coś o moim mężu, jego wsparciu, miłości i w ogóle wspaniałości wszelakiej. Ale mam problem. Bo to co między nami, to są MOJE skarby. No, NASZE (egoistka jestem…).

I wiecie, jakoś wcale nie mam ochoty się nimi dzielić. Nie mam ochoty opowiadać o tych bardzo intymnych, radosnych i trudnych rzeczach, które miewają miejsce u nas w domu🙂 I tak pozostanie, póki co.