W niedzielę się odbył. Momentami nudno nieco było, ale ogólnie impreza bardzo udana. Litwin (nazwiska nie pomnę) i szybowiec z podkładem muzycznym – poezja. Nie mogłam ócz oderwać!

No a potem Niemcy tak cudnie grali w piłkę… Wprawdzie sędzia dokopał Anglikom, ale i tak uważam, że Niemcy by wygrali.

Nie przepadam za niemieckim futbolem – jest prosty, siłowy. Ale w tym meczu zagrali fantastycznie. Zupełnie nie jak Niemcy! Bramki były absolutnie pięknie strzelone, żadnych przypadków. Aż miło było popatrzeć.