Aloha :]

Wybieramy się na koncert Marka Knopflera. Jeeeeee! Ostatnia jego płyta jest rewelacyjna🙂

I w ogóle będziemy się świetnie bawić we Wrocławiu. Taki jest plan.

Do zobaczenia🙂

PS

Kupiłam sobie zestaw natural cosmetics w sklepie sprzedającym niby-szczęście – Sephora. Zapłaciłam kupę kasy, ale pudry są cudowne. Nie muszę się tapetować cementem przez godzinę! Rany – co za ulga. I nie zatykam sobie wszystkiego co tylko można ciężkimi fluidami. Miła odmiana🙂