Wczoraj pobrali mi krew. Do kilkunastu ampułek! Chyba całą ze mnie wypompowali…

W chwili obecnej trwa narada z chirurgiem, między innymi, nad tym co ze mną zrobić. Dowiem się po południu jaki jest dalszy gryplan.

A tymczasem czuję się niezgorzej i nawet… planujemy z mężem wypad, do jutra, nad morze🙂 Pomimo, że leje i wieje. Tak mnie naszła ochota🙂 Odległość do przyjęcia, bo jakieś 200, 250km. Znalazłam miejsce do którego warto się udać – Étretat.

 

A teraz informacje na temat akcji KOPR🙂

Otóż dobroć serc Waszych przekroczyła nasze oczekiwania po wielokroć. Do tej pory na koncie Caritas zebraliśmy sumę 333 800 PLN!!!

To nie znaczy, że nie zbieramy dalej – nie wiadomo ile tak naprawdę pieniędzy będzie trzeba, to zależy od postępów i wyników leczenia. Akcja trwa więc cały czas. Niemniej jednak tempo napływu funduszy jest oszałamiające i to dzięki Wam!

Dziękuję, dziękuję, dziękuję…